Blog

Z dziećmi w Krakowie.

Do Krakowa mam sentyment, bo mieszkał w nim mój dziadek. Bardzo często jeździłam do niego na wakacje. To były wspaniałe chwile, które wspominam z radością.

Teraz wybrałam się z dwójką dzieci na mini wakacje, gdzie postanowiłam pokazać im częściowo Kraków. Przed wycieczką zaplanowałam sobie miejsca które zwiedzimy, które mogłyby zainteresować moich dwóch facetów. (Piotra 8 lat i Stasia 2,5).

Zakwaterowaliśmy się w Hostelu na ulicy Świętego Tomasza ( 3 minuty od rynku głównego). Miejsce bardzo przyjazna dla dzieci. 

Co udało nam się zobaczyć i co nam się podobało:

1. Rynek - z moimi dziećmi nie da się zwiedzać, więc po prostu podczas spaceru tłumaczyłam im mniej więcej co to jest. Na tyle oczywiście ile wiedziałam i co na szybko mogłam przeczytać w google ;)




2. Ulica Grodzka, prowadząca z Rynku na Wawel - na tej słynej ulicy, znaleźliśmy raj dla miłośników słodyczy. Była to Manufaktura cukierków - Ciuciu Cukier Artist. Dzieci moje nawet brały udział w warsztatach, gdzie stworzyły lizaki. mmm.. palce lizać. Sam lokal ma piękny układ oraz uroczy wystrój. 

3. Wawel - Jest to jeden z najpiękniejszych zabytków w Polsce. Ja jestem w nim zakochana. Dzieciom, jedynie zaproponowałam wejść zobaczyć słynny dzwon Zygmunta, oraz spacer po dziedzińcu. Nie byli kompletnie zainteresowani zwiedzaniem grobowców oraz komnat królewskich. Starszy może bardziej się przysłuchiwał, natomiast ten młodszy.. bez komentarza ;) 

4. Smok - Wielką frajdą dla chłopców była jaskinia u stóp wzniesienia, na którym znajduję się Wawel, oraz sam ziejący Smok. Piotrek oczywiście wspiął się na skałę, aby podejrzeć jak zieje ogniem, natomiast Stasiu bał się i chował za moimi nogami. Czy on myślał, że to prawdziwy smok a nie żelazny? Kto to wie...


5.Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie - To był strzał w dziesiątkę. Spędziliśmy tu pół dnia. Było tam TYLE atrakcji, że nawet i tak nie daliśmy radę wszystkiego zobaczyć. Chłopacy byli zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. I to chodzi :) Bardzo polecam to miejsce!

5. Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”- tego miejsca bałam się najbardziej. Zastanawiałam się czy aby na pewno kultura japońska zainteresuje moich synów. Nie było dla nich tak wspaniale jak w Muzeum Lotnictwa, ale... trwała akurat akcja, gdzie porozkładane były punkty informacyjne dla dzieci. Najmłodsi mogli zapoznać się nie tylko z wystawą, która jest na co dzień do zwiedzenia, ale także realnie i namacalnie tego doświadczyć. Ja się zakochałam w tym miejscu i wiem, że na pewno będę tam wracać. 


Jeżeli polecacie jeszcze jakieś inne atrakcje dla dzieci w Krakowie dajcie mi znać, bo na pewno jeszcze nie raz pojedziemy rodzinką na zwiedzanie tego pięknego miasta.